8-11-11 / 05:05:37
W życiu każdego człowieka przychodzi taki moment... bla bla bla. W moim właśnie przyszedł, zresztą nie po raz pierwszy i nie ostatni. Powodem zapewne jest wciąż niezałatwione zwolnienie z wf, brak chęci na naukę przedmiotów, które nie są mi potrzebne, wyrzuty sumienia, że wciąż nie opanowałam geografii fizycznej oraz ambicje. PRZEROST AMBICJI w moim przypadku konkretnie.
Jak to jest, że zdając na maturze geografię, polski, matmę i angielski, przejmuję się ocenami z takich przedmiotów jak chemia, fizyka czy biologia? Po co ja siedzę nad książkami (a właściwie zeszytami, bo z książek nie korzystam) uczę się na spr, kartkówki i przeżywam chociażby dzisiejsze 2+ z kartkówki z estrów? Ile osób z was wie wgl czym są estry? czemu ja się tym przejmuję? Ponieważ mam ambicje i nie potrafię po prostu sobie odpuścić.
Z tym odpuszczaniem to mam dwa poglądy tylko jeszcze nie wiem, do którego powinnam się zwrócić. Pierwszy: po co mam się tego uczyć, jeżeli nie przyda mi się to na maturze? Przecież w tym czasie mogłabym przeczytać lekturę, rozwiązać kilka zadań z geografii. Olać chemię, fizykę, biologię. olać wyjątkowo w tym roku. Drugi: To ostatni rok, cały czas trzymałam klasę to przez te ostatnie 2 miesiące, mogę dać z siebie wszystko. Po raz ostatni. To chore. Nie móc sobie odpuścić. Od zawsze powtarzają mi, że to mi się w przyszłości zwróci. czekam już ładnych parę lat i pytam.... kiedy w końcu to nastąpi?
Poza tym czułam się dzisiaj źle. Byłam zła na siebie za to, że miałam dostałam dwie takie słabe oceny. 2+ i 3-... 3- z mojej kochanej geografii, z takiego głupiego sprawdzianu! przykre, że nie wiedziałam, w którą stronę płynie rzeka, jeśli miałam na mapce narysowane tylko kilka kresek! Strasznie kujońska robi się ta notka, ale muszę to napisać. Mam poczucie, ze robię za mało. Że nie staram się odpowiednio. Wychodzi na światło dzienne każda sekunda poświęcona na kwejka, facebooka czy inny zjadać życia. I ten Karol, którego tak kocham i bez którego nie mogę przeżyć jednego dnia. Jak to wszystko pogodzić?
Boli mnie również, że nie mam czasu żeby usiąść i poczytać jakąś książkę dla relaksu. W mojej kolejce czeka co najmniej 6 podróżniczych. Zgrozo. Nie mówię już o coraz bardziej nieaktualnych numerach FOCUSA lub ŚWIATA WIEDZY. Straszne, co matura robi z człowiekiem.
Postanowienia na dziś? Ograniczyć przyjemności, zwiększyć przydatności.
O tak. Geografia, geografia, geografia.
alesia
[Powrót] Zostaw ślad...» 18-11-11 / 07:53:55
unregister038036178095.c36.178.msk.pl | brak www IP: 95.178.36.38